|
poniedziałek, 04 lipca 2011
bęc.
Nienawidzę brutalnych zetknięć z rzeczywistością. Gdy nadzieję trafia szlag. Gdy tchu brak by walczyć. By tkwić w zimnym betonie i nie móc nic ze sobą począć. Gdy trzymany kamyk ześlizguje się w dół Gdy ma się ochotę krzyczeć, a jedyne co można zrobić To milczeć i zgiąć się w pół. I tak tkwić za nisko I bać się spojrzeć Na nadzieję zza buszujących peruna płomieni Zaduch opęta każdego kto wypowie słowa W sieci To nic Pył łatwo zdmuchnąć z pamięci tego do czego byliśmy stworzeni.
wtorek, 17 maja 2011
złota rybka
twój żar serca jest.. jak opadający wesoło liść wiosenny i uśmiech gdy sprawiasz mi przyjemność lekką wspomnieniem gdy ty nie zerkasz na me wirtualne skinienie zakazanym owocem jesteśmy i dziś pomimo cierpienia będziesz wtulona w koc namiętnego westchnienia i krzyku narodzenia tego czego świadomi sami nie jesteśmy wobec tego życzę ci lustrzanego odbicia twojego marzenia
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
kłamstwo
A czym że jest prawda.. Beztroskim nadzieniem skrajnych emocji Westchnieniem Nadzieją, być może Zapomnieniem I labiryntem dla diabła niezbadanym Śmiechem nieskazitelnym jak tykanie zegara Prawda wyzwala Tak głucho, skrycie Nie będąc pewnymi czy się w niej odnajdziemy Pozwala dotknąć uwierzyć We wszystko co spowinie nas Dziobem doskonałości z edenu zagubionej Prawda to obiekcja tego co kłamliwe Rzecz jasna co niesprawiedliwie rządzi i rozdaje Karty na stole Przekłamanie, że prawda jest zawsze prawdziwa W moich oczach, zaburzonych i zgubionych Widokiem brudnych świateł Pudła przebitego ze ścianami w tle, w dodatku cichej mgły Spowitej na ramionach, przekupiona Prawda nieśmiertelna, której nikt nie spamięta Gdy budząc się zatopisz mętny wzrok w Co jest widne, a co nie.
piątek, 18 marca 2011
1/10
Nie wiedziałem, że taką ocenę sobie kiedykolwiek wystawię w byciu facetem- ta 1 jest tylko dlatego, że mam mocne postanowienie poprawy.
wtorek, 15 marca 2011
zanim się zrozumie
Kiedyś napiszę książkę o tym jak złym człowiekiem jestem- są na to pewne uwarunkowania, jak np. to, że jestem po prostu mężczyzną- leniwym, z rosnącym brzuszkiem, dziwnym chodem, spojrzeniem zmęczonych powiek, ledwo rozwiniętymi mięśniami w obu rękach, grubymi koścmi i powolnym myśleniem.. wszystko to się składa na człowieka nieidealnego, wypisz wymaluj genezis artis. Jedyną moją zaletą jest to, że jak sobie coś ubzduram- nie ma bata, nie przekona się mnie do zmian, a przypadków tych jest mnóstwo. Może więc świat byłby lepszy gdyby w raju zamiast Adama był taki Kamil- kobieta nie byłaby w stanie mnie przekonać do grzechu, nie spożyłbym owocu poznania dobra i zła- byłbym tak leniwy, że nie chciałoby mi się sięgnąć dłonią po kawałek soczystego jabłka.. tymczasem, niedostosowany do tego, że świat jednak spisany jest innymi zgłoskami stoję na przekór reszty, wciąż pod prąd myśleniem iście nihilistycznym, niczym Forrest Gump nie kapuję jak można żyć inaczej. Asiu, jeśli kiedykolwiek ze mną nie wytrzymasz- ja to zrozumiem. Jestem tak oporny wobec siebie, że nawet przed lustrem udaję, że wszystko jest w porządku. Jestem tak leniwy, że nie próbuję tego zmienić. Z grzechów tego świata- ten jest mym największym.
piątek, 25 lutego 2011
najgorszy dzień w roku
Bo przegrał Lech, a ja to przeżywam do dziś. Nigdy nie pisałem o miłości do klubu piłkarskiego ale to się tak na maksa przeżywa w środku. Nie zrozumieją tego kobiety, a i u większości facetów też będzie z tym problem.. bo co to niby? Drużyna piłkarska? Sport? Kogo interesuje piłka nożna w tych czasach gdzie rządzą euroludki bez krzty godności. Mnie właśnie jednak pasjonuje piękno zwycięstw, horror porażek i społeczność lokalna-kibolska-zawsze wierna-zawsze oddana jednej, słusznej sprawie. Poza tym wkurwia mnie perspektywa siedzenia w tym banku i brak jakichkolwiek szans na rozwój, czy awans. Rada dla was? Nigdy nie ufajcie instytucjom finansowym, dymają was na każdym kroku, a pracowników zwłaszcza. Brak mi też czegoś.. nie wiem sam czego. Spokoju? Chwili sam na sam z nutką jeżozwierzy? Odpoczynku? Wnerwiam się, gdy ludzie przelewają swoją odpowiedzialność na mnie. Ja zawsze przytulę, pogłaskam, by na końcu dostać kopa w dupę. Jakie to typowo polskie dla tego słowiańskiego charakteru. Chciałbym się obudzić na chwilę w innej rzeczywistości, ukrytych marzeń i pragnień, których nikt nie jest w stanie zapewnić, bo nikt ich nie zna. Chciałbym choć raz w życiu być kimś innym niż jestem teraz. Chciałbym to zrobić w najgorszym dniu AD 2011. Bo potem i tak się o tym zapomina. Czekam na słońce.
poniedziałek, 27 grudnia 2010
altruista
Jestem za dobry. Chcę by wszyscy byli zadowoleni, a nie patrzę na siebie. Nikt za to nie spyta jak się z tym czuję, bo też nikt o tym nie wie, że taki jestem. Bo może o tym nie mówię? Bo może się wstydzę? Może po prostu jest mi z tym głupio.. Jest mi tylko smutno, że ludzi zmienić nie potrafię i choćbym nie wiem jak się starał zawsze będą sączyć jad i zadawać niewyobrażalny ból, którego tak bardzo bym chciał uniknąć.. Czasem jest mi po prostu smutno, że po świecie krążą same wilki i wilczyce. I bezzębni. Oni umierają najszybciej.
środa, 15 grudnia 2010
czasem zawsze
Czasem mam wrażenie, że jestem kostką rubika, którą się przewraca jak się chce ale nigdy nie można jej złożyć poprawnie do samego końca. Czasem chce se dać samemu w mordę, zwłaszcza gdy zęby mocno zaciskam.. nie ma jednak od tego ucieczki. Kwestia tylko tego, kiedy rzucę im wyzwanie, kiedy zachowam się jak facet Czasem mam wrażenie, że coś mnie niszczy od środka. Zawsze jednak mam wrażenie, że to minie. Czasem tylko myślę, że to jest naiwne. Czasem sobie myślę, że nigdy nie podejmuje właściwych decyzji jeśli chodzi o mój rozum. Czasem myślę, że nikt mnie nie zrozumie. Zawsze myślę, że to nie minie. Co za różnica. Prochy nasze i tak będą zdeptane. Zaciśnięte zęby to za mało by zaistnieć.
środa, 13 października 2010
bez komentarza
Co słychać? W porządku. Jak w pracy? Ok. Jak zdrowie? Może być? Podobało Ci się? No. .. od dłuższego czasu zauważyłem, że nie potrafię rozmawiać z ludźmi. Jedyne czym mogę wyrazić swoje zdanie/myśli/uczucia to słowo pisane. Robię to i tak wystarczająco słabo, że niczym się nie wyróżniam. Jest mi źle w kontaktach z innymi. Bo tych kontaktów nie ma albo jest ich za mało. Alienuję się sam dla siebie. Pamiętam, że już to kiedyś miałem. To było tak dawno, że nic poza tym nie pamiętam. We mgle najraźniej jest spoglądać do góry, bo tam nie ma jej końca.
wtorek, 12 października 2010
here is JOHNNY
All work and no play makes Jack a dull boy. All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy.All work and no play makes Jack a dull boy. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi
Muzyka, film, foto..
Portale
Różne
Sport
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||